Łączenie kwasów i pielęgnacji skóry wielu osobom może się wydawać dziwnie niebezpiecznym wymysłem. Tymczasem kwasy w kosmetyce to nic nowego, ale stosunkowo niedawno stały się wielkim hitem także na drogeryjnych półkach.

Podstawowym zadaniem kwasu jest złuszczanie naskórka prowadzące do odnowy skóry. „Nowa” skóra jest bardziej sprężysta, wygładzona i promienna. Najbardziej spektakularne efekty przynoszą oczywiście profesjonalne zabiegi (na które zapraszam do Piękności Dnia), ale codzienne używanie kwasów o niższych stężeniach, np. w kremach pielęgnacyjnych, będzie doskonałym uzupełnieniem zabiegów kosmetycznych.

Nie tylko złuszczanie
Złuszczanie martwego, naskórka jest tylko jednym z zadań, z których tak dobrze wywiązują się kremy z kwasami. Mogą one również „przemycać” do skóry witaminy, działać przeciwtrądzikowo, likwidować przebarwienia. Kluczem w doborze odpowiedniego specyfiku jest odpowiedź na pytanie: co najbardziej przeszkadza mi w mojej skórze. Nie mniej ważny jest szczegółowy wywiad w celu ustalenia ewentualnych przeciwwskazań. Poza tym pora roku też się liczy! Mocnych kwasów nie stosujemy w słonecznych miesiącach!

Co dla kogo?
Kwasy występujące w kremach w porównaniu do tych stosowanych przy zabiegach kosmetycznych są bardzo rozcieńczone. Dlatego w przypadku złego dobrania nie powinny zrobić nikomu krzywdy (wyjątkiem będą oczywiście alergie i nadwrażliwość na jakiś składnik). Jednakże zależy nam przecież na poprawie i podtrzymywaniu efektów osiągniętych dzięki zabiegom kosmetycznym, dlatego tak istotne jest prawidłowe dobranie kwasu do problemów skóry, z którymi chcemy się rozprawić:

– trądzik i zaskórniki, najlepiej zadziała kwas salicylowy, ale przeciwwskazaniem do jego używania będzie uczulenie na Aspirynę, dobrze sprawdzi się także kwas glikolowy i migdałowy
– rozszerzone naczynka i rumień, stosujemy kremy z kwasem azaleinowym
– zmarszczki i brak elastyczności – kwas mlekowy oraz kwas migdałowy, które poprawiają koloryt i stymulują odnowę komórkową skóry
– blizny i rozstępy doskonale sprawdzi się tutaj kwas trójchlrooctowy oraz 70% kwas glikolowy
– przebarwienia to bardzo złożony problem i w tym wypadku można zastosować kwasy, jednak potrzebna jest kuracja depigmentująca

Gdzie szukać?
W poprzednim wpisie blogowym na temat kremów pisałam o tym, że najskuteczniejsze specyfiki to te o najbardziej skoncentrowanych składach. W przypadku kremów z kwasami, sytuacja wygląda tak samo. Kremy drogeryjne dla zachowania jak największego bezpieczeństwa (w końcu nie wiadomo kto kupi jaki krem) zawierają minimalną ilość kwasu, taką niemalże homeopatyczną. Wystarczającą by nie zrobić nikomu krzywdy, ale za małą by uzyskać zadowalający efekt. Dlatego bardzo polecam kremy specjalistyczne z serii Neostrata. W zależności od potrzeb skóry występują w wersji dla skóry potrzebującej terapii przeciwstarzeniowej, z rozszerzonymi porami, zmęczonej i matowej, atopowej, z trądzikiem różowatym, czy skóry tłustej. Preparaty tej firmy nadają się nawet dla osób, których skóra nie toleruje większości klasycznych preparatów. Same widzicie, że dla każdej z Was dobiorę odpowiedni krem.
Jeśli macie pytania, proszę dzwońcie i piszcie, chętnie rozwieję wszystkie wątpliwości i osobiście doradzę odpowiedni zabieg lub kosmetyk.

Zapraszam do Piękności Dnia,
Katarzyna Graca